Trójkąt VII - plener fotograficzny / backstage

5 Comments »

Tym razem w ramach Trójkąta spotkaliśmy się na Dolnym Śląsku w Rancho Lavender. Magiczne miejsce i magiczny czas (07.07.2017) ! Fotograficzne spotkanie ze znajomymi i kolejne nowe twarze do utrwalenia na zdjęciach i w pamięci...

Cudowny zwierzyniec z towarzyskim czarnym koziołkiem - Czesławem na czele, piękna pogoda i bliskość natury to wszystko czego mi trzeba do kumulowania pozytywnej energii. Spacer na boso, zaraz po deszczu z moją młodszą, plenerową siostrą w zwiewnych koszulach nocnych i dziecinna beztroska to chwile, na które warto czekać! 

Marta Socha, Ola Skorupska, Ewa Michalik (ja ;)), Megi Bubu, Magda Bielecka
Magda Bielecka i Czesław w obiektywie Marcina Twardowskiego ;)

Indiańskie tipi, wodza Tomasza i całonocne pląsy przy ognisku, leżenie na polu (no może rabatce) lawendy pod gwieździstym niebem i malownicze wschody słońca pozostaną na długo w pamięci! :) 

Magda Bielecka



Nie sposób opisać ani nawet streścić to wszystko, co kryje w sobie trójkąt. Jednak z ręką na sercu mogę przyznać, że był to jeden z najlepszych plenerów na jakich dotychczas byłam. Więcej możecie zobaczyć na zdjęciach (kilka kradzionych z małego obrazka Pawła Brzezinskiego) a na efekty sama czekam z niecierpliwością! :)





Agnieszka Surdej w roli Goluma ;)


Czytaj więcej »

Islandia - wulkan Krafla

No Comments »

Gotująca się woda i parująca ziemia witają nas na polach lawowych wulkanu Krafla. Magiczna kraina i wrażenia, których nie da się pokazać na zdjęciach... Absolutna cisza, przez którą przebijają się delikatne dźwięki. Gwiżdżący wiatr, który przemyka szczelinami skał, gorejąca ziemia i bulgocąca woda - muzyka natury, która onieśmiela swym urokiem. Unosząca się para i zapach siarki przypominają o niebezpieczeństwie w tym niezwykle aktywnym rejonie... 

Jeśli tak wygląda piekło to muszę przyznać, że jest jednym z najbardziej magicznych miejsc jakie widziałam. 









Geotermalne jezioro w mleczno - turkusowym kolorze niesamowicie kontrastuje z rudościami siarkowej gleby. Wszystko tak piękne, aż nierealne!


Czytaj więcej »

Islandia - droga na północ - Hvitserkur i Godafoss

1 Comment »

Po raz pierwszy w nasz misterny plan podróży wkradł się nieoczekiwany przystanek i dodatkowa atrakcja na drodze...W sumie nie wiedzieliśmy co to takiego jest i z ciekawością zgodnie poszliśmy sprawdzić co kryje się na szczycie wzgórza. Miejsce przypominało fortecę albo umocniony bazaltami krater. Jednak naszym celem był Hvitserkur - formacja skalna położona na wodzie, przypominająca smoka u wodopoju... Piękne miejsce i magiczne światło, chwilę po północy. Zobaczyliśmy, odhaczyliśmy i pojechaliśmy na najbliższy camping rozbijać namioty.  





Kolejną atrakcją na naszej liście był wodospad - Godafoss, którego nazwa podobno wiąże się z przyjęciem na Islandii Chrześcijaństwa i symbolicznym porzuceniem przez jednego z wodzów w rwącym nurcie wodospadu wizerunków wszystkich swoich nordyckich bogów. Jeden z moich ulubionych wodospadów i chyba najbardziej malowniczy! 







Rainy Warsaw

5 Comments »

Mimo wysokich temperatur w ostatnich dniach pogoda była dosyć kapryśna. Kiedy wychodząc z domu za wszelką cenę chcemy zapomnieć o kurtce, bo przecież już za chwilę zacznie się lato, warto jednak zabrać ze sobą coś do okrycia. 
Szal Cado doskonale sprawdzi się w roli kamizelki a w razie wiosennego deszczu może posłużyć również jako kaptur! W stylizacji z jeansami i białą luźną bluzką od Magdy Hasiak idealnie dopełni codzienny look. W nieco bardziej eleganckim wydaniu, w roli chusty i komina możecie zobaczyć go również w moim poprzednim poście





Czytaj więcej »